ZABOLAŁO

W piękne sobotnie popołudnie drużyna Milanu Milanówek uległa na własnym boisku Rysiowi Laski 1:3. Goście do tej pory zdobyli jedynie 10 punktów i od początku rozgrywek nie wygrali meczu na wyjeździe. Przyjechali jednak do Milanówka z zamiarem pobiegania i pogrania w piłkę, pogodzeni z losem spadkowicza. Dla nas zdobycie kolejnych trzech punktów miało być formalnością, ale okazało się jedynie złudzeniem. Po słabym pod względem agresywności, zaangażowania (szczególnie w pierwszej połowie) i mam nadzieję, że się mylę MOTYWACJI, dostaliśmy w tzw. d….! We własnym domu, ktoś obcy poprzestawiał nam meble, zrobił „rozpierduchę”, podziękował za gościnę i wrócił zadowolony i wykąpany do swojego lokum.

Mnie osobiście ta porażka bardzo zabolała. Może zbyt łatwo uwierzyłem, że ten mecz wygra się sam. Może nasi chłopcy również tak sobie pomyśleli. Niestety w tej lidze trzeba przez cały czas grać z pełnym zaangażowaniem i ogromną chęcią zwycięstwa bez względu na przeciwnika. Cel mamy wszyscy ten sam. Musimy utrzymać nasz zespół w lidze. Musimy dalej szukać punktów. Zaakceptujmy porażkę z drużyną, która będzie faktycznie od nas lepsza, ale nie dopuśćmy już więcej do sytuacji, gdzie nawet nie postaramy się naprawdę RAZEM WSPÓLNIE ZAWALCZYĆ i dlatego wygrać.

Żeby, nie było już tak grobowo, to na słowa pochwały zasługiwała postawa w bramce Piotrka Kaszowskiego, duża chęć do gry i wola walki Szymona Markiewicza i kolejny już zdobyty gol Adama Banaszczyka

Milan – Ryś Laski 1:3 (Banaszczyk 32′)

Skład Milanu: Kaszowski – Podgórski (46′ Gudelski), Gołebiewski, Kozakowski, Szewczak, Urban (25′ Markiewicz), Wiesion, Wacławiak (65′ Kośmider), Stańczuk (60′ Twarowski), Burzyński, Banaszczyk.

Trener: Rastawicki

Fot. Małgorzata Dziewicka

IMGP6278

IMGP6478

IMGP6291

IMGP6419

IMGP6323

IMGP6331

IMGP6342

IMGP6452

IMGP6453

IMGP6470

IMGP6471

IMGP6490