To był dobry rok. Ale liczymy na więcej…

Przerwa zimowa, to nie tylko czas odpoczynku od ligowych zmagań i przygotowań do kolejnych meczów, ale również okres podsumowań, analiz i ocen. O takie właśnie refleksje, po zakończeniu rundzie jesiennej, poprosiliśmy Artura Araka, trenera drużyny Milanu Milanówek rocznik 1999. Nasi juniorzy młodsi w tym sezonie występują w rozgrywkach II grupy I Warszawskiej Ligi Okręgowej Juniorów Młodszych U-16. Aktualnie z dorobkiem 16 punktów zajmują 4 miejsce w tabeli ligowej.

A oto jak minioną rundę rozgrywek podsumował trener:

Drużyna Milanu 99 zajmuje po rundzie jesiennej miejsce w połowie tabeli( 4 na siedem drużyn). Jak zawsze możemy powiedzieć, że mogło być lepiej, bo wystarczyło wygrać dwa ważne mecze z Olimpią i Nadarzynem i nie stracić punktów z Konstancinem i mielibyśmy fotel wicelidera.
Ale mogło być też gorzej, przypomnijmy że w po ostatnim sezonie zawisła nad nami możliwość rozwiązania drużyny, gdyż kilku chłopców zmieniło barwy klubowe, część postawiła na naukę i inne hobby. Część musiała pauzować ze względu na kontuzję. Na szczęście doszło do nas kilku chętnych do trenowania chłopców i w ten sposób mogliśmy kontynuować treningi w swoim roczniku.
Duże podziękowania dla wszystkich „starych” zawodników i ich rodziców, dzięki którym nie było by naszej drużyny. Miłe słowa należą się również kilku piłkarzom trenującym na co dzień w starszym roczniku 1998, a mogącym nam pomóc ( w miarę możliwości) w rywalizacji (Kamil i Kacper Rafalscy, Jerzy Żółtowski) oraz trenerowi Mirkowi Rastawickiemu. Dziękuję!
Jak zawsze, tak i w tej rundzie godna pochwały była chęć walki w każdym meczu o 3 punkty ( może z wyjątkiem wyjazdowego meczu z Okęciem). Dobry humor i zabawa oraz niezła frekwencja na treningach.
Natomiast wiele do życzenia pozostawia frekwencja meczowa. Naprawdę nie było z tym dobrze i dlatego wiele meczy musieliśmy grać z niepełną ławką. I to musimy zmienić . Grając w coraz starszym roczniku musimy brać większą odpowiedzialność za planowanie weekendów.
Na pewno brakuje nam również rywalizacji na pozycji bramkarza. Maks miał swoje dobre i złe chwile w tej rundzie, a Sebastian niestety grał nie za dużo ze względu na swój wiek (2001).
Jeśli jesteśmy już przy tym, należy pochwalić również młodszych chłopców z rocznika 2001 i 2000, którzy rozpoczęli z nami treningi w lecie i na jesieni (po rozwiązaniu ich roczników), gdyż postanowili nie zmieniać barw klubu, któremu wiele zawdzięczają. Spisali się naprawdę nieźle i nie jednokrotnie wychodzili w pierwszym składzie w meczach mistrzowskich.
Po dwóch ostatnich sezonach (jednym bardzo udanym, drugim wręcz przeciwnie) w końcu gramy w odpowiedniej dla nas lidze. Reorganizacja rozgrywek w naszym przypadku wyszła nam na dobre i mam nadzieję, że w rundzie wiosennej będzie podobnie!

Trenerowi Arturowi Arakowi dziękujemy za podsumowanie rundy jesiennej, którym podzielił się z kibicami. Wierzymy, że po solidnie przepracowanym okresie zimowym, juniorzy młodsi Milanu z rocznika 1999 nie raz przysporzą nam wiele radości. Mając doświadczonego i rozsądnego trenera oraz stabilny skład naprawdę można osiągnąć bardzo dobre wyniki.

Aktualna tabela ligowa Milanu 1999 i komplet wyników meczów z rundy jesiennej dostępne są pod linkiem:

http://www.mzpn.pl/index.php?el=tabe,2,1&season=2014/2015&play=9382

IMG_7981DSCI0200