Jakże cenne trzy punkty!

Jakże cenne trzy punkty!

Pojedynek z Naprzodem Brwinów był ostatnim meczem jaki zawodnicy Milanu rozegrali przed własną publicznością w ramach jesiennej rundy rozgrywek II grupy Warszawskiej Klasy Okręgowej.

Mecz rozgrywany przy siąpiącym z nieba deszczu, zgromadził na trybunach spore grono kibiców. I trudno się temu dziwić, nie od dziś mecze tych drużyn elektryzują nie tylko zawodników na murawie. Ale należy przyznać, że oprawa tego spotkania w wykonaniu kibiców obu drużyn, była kulturalna i „zgodna”.

Dzisiejszy pojedynek obu drużyn można określić mianem „meczu walki”. Tam gdzie brakowało umiejętności, techniki i precyzji, pojawiała się ambicja i chęć zwycięstwa. Do tego śliska i mokra murawa sprawiała, że przy niektórych starciach zawodników „trzeszczały kości”. Agresywna gra na mokrym podłożu była powodem wielu fauli, za które sędzia pokazał zawodnikom obu drużyn ponad 10 żółtych kartek. Czasami jednak wydawało się, że arbiter miał problemy z zapanowaniem nad „gorącymi głowami” piłkarzy obu drużyn.

Mecz miał dwa oblicza, dwie różne połowy. W pierwszej Milan był drużyną przeważającą. Nasi piłkarze grali agresywnie, szybko i skutecznie. Jedną z szybkich akcji pod bramką Naprzodu wykorzystał „Marcel”, który po błędzie obrony brwinowskiej drużyny soczystym strzałem ze środka pola karnego umieścił piłkę w siatce przeciwników. W drugiej połowie gra naszej drużyny nie kleiła się. Piłkarze Naprzodu podkręcili tempo, w efekcie czego kilka razy szybkimi prostymi podaniami wypuszczali w obszar naszego pola karnego swoich napastników. Jedna z takich akcji zakończyła się błędem obrony milanowskiej drużyny, w efekcie czego po faulu na zawodniku z Brwinowa, sędzia podyktował rzut karny. Po odrobieniu strat przez gości, sytuacja na murawie nie uległa żadnej zmianie. Zawodnicy Milanu poruszali się ospale, nie mając pomysłu na ciągle atakujących piłkarzy Naprzodu. Ale jak to w piłce bywa, ofensywna gra i chęć zwycięstwa za wszelką cenę, zazwyczaj odsłania tyły drużyny atakującej. To właśnie wykorzystali piłkarze Milanu, gdy po jednej z akcji zawodników z Brwinowa wyprowadzili szybką kontrę, zakończoną faulem tuż przed ich polem karnym. Lukę w gęsto ustawionym murze całej drużyny Naprzodu znalazł Łukasz Sierociński, który precyzyjnym strzałem ustalił wynik spotkania.

Dzisiejszy mecz nie był pojedynkiem porywającym. Spotkały się dwa przeciętnie grające w tym sezonie zespoły. Kibice zgromadzeni na stadionie nie byli świadkami finezyjnej gry, nie można jednak odmówić zawodnikom obu drużyn ambicji i woli walki. Chłopcy zostawili na polu walki dużo zdrowia, z pojedynku zwycięsko wyszli nasi zawodnicy, którzy dopisali kolejne trzy punkty w ligowej tabeli. I z tego należy się cieszyć po dzisiejszym meczu.

Za tydzień mecz z FC Lesznowola kończący zmagania ligowe na półmetku rozgrywek. Wierzymy, że po tym meczu również dopiszemy kolejne punkty. Jakże cenne i potrzebne dla naszej drużyny.

KS Milan Milanówek vs Naprzód Brwinów 2:1 (1:1)

Bramki dla Milanu: Piotr Michaeli i Łukasz Sierociński.

IMG_9201-001 IMG_9205-001 IMG_9206-001 IMG_9207-001 IMG_9216-001 IMG_9223-001 IMG_9237-001 IMG_9244-001 IMG_9247-001 IMG_9250-001 IMG_9251-001 IMG_9269-001 IMG_9272-001 IMG_9275-001 IMG_9276-001 IMG_9283-001 IMG_9284-001 IMG_9290-001 IMG_9295-001 IMG_9299-001 IMG_9306-001 IMG_9321-001 IMG_9331-001

IMG_9331-001 IMG_9321-001 IMG_9306-001 IMG_9299-001 IMG_9295-001 IMG_9290-001 IMG_9284-001 IMG_9283-001 IMG_9276-001 IMG_9275-001 IMG_9273-001 IMG_9272-001 IMG_9269-001 IMG_9251-001 IMG_9250-001 IMG_9247-001 IMG_9244-001 IMG_9237-001 IMG_9223-001 IMG_9216-001 IMG_9207-001 IMG_9206-001 IMG_9205-001 IMG_9201-001