Po co wy gracie, skoro kibiców nie macie?!

Po co wy gracie, skoro kibiców nie macie?!

Nie łatwo jest występować aktorowi na scenie, gdy podświadomość zaprząta myśl, że widownia jest pusta. Nie łatwo jest pisać teksty, gdy ich nikt nie czyta. Nie łatwo jest grać w piłkę, gdy trybuny świecą pustkami! Ale zawsze łatwo jest oceniać, określać miarę, do której samemu ciężko się dostosować. A każdy prawdziwy kibic powinien wiedzieć, że jak nieczyste zagranie sportowe, tak odwracanie się od swojej drużyny jest równie, a nawet może bardziej nie fair.

Kilka tygodni temu na wyjazdowym meczu Milanu w Błoniu, byliśmy pod ogromnym wrażaniem, jak wielu ludzi przyszło tam na mecz swojej drużyny. Nie tylko przyszli, ale również kibicowali. Cały stadion, ponad 200 osób. Niesamowite wrażenie, jakie zainteresowanie swoją drużyną. Ktoś powie, że na fali sukcesu, może i tak, ale jednak przyszli i wpierali Błoniankę. Było też na trybunach kilku kibiców Milanu i mimo, że przykro było patrzeć jak nasza drużyna przegrywa, nikt się nie śmiał z tego, nie drwił i nie szydził. Po prostu trzymaliśmy kciuki za naszych (ja osobiście bałem się o mojego syna, który z szalikiem Milanu obserwował mecz i nie miał zamiaru go nigdzie ukrywać).

Chciałoby się, abyśmy mieli i tak u nas. Pełne trybuny, kulturalny i głośny doping. Aby czas spędzony na stadionie, niezależnie od wyniku sportowego, był okazją do spotkania z przyjaciółki, znajomymi i porozmawiania o sporcie lub o czymkolwiek innym. Przecież mecz to przede wszystkim zabawa, radość, a nie szowinizm, walka o honor i nie wiadomo co jeszcze. I niezależnie od tego czy nasi wygrywają, czy przegrywają, ważne aby być ze swoimi piłkarzami, wpierać i motywować. Nie obrażać się, dąsać i odwracać.

Czy jest to możliwe, czas pokaże? Zapewne jak będą lepsze wyniki, będą kibice, bo wiadomo sukces ma wielu ojców.

Ale my wszyscy w klubie: zawodnicy, trenerzy i ci, którym piłka nożna w wykonaniu drużyn Milanu nie jest obca, zapraszamy Was drodzy Kibice na stadion już w sobotę. Bądźcie z nami, gdy będziemy walczyć o kolejne punkty ligowe, tym razem o godz. 13.00 z drużną KS Przyszłość Włochy. Wierzymy, że w trzech ostatnich kolejkach ligowych wspólnie odliczymy do 9 (punktów). A więc w sobotę wspólnie chóralnie pierwsze …3!!!..a później w kolejnych meczach 6!!! i 9!!!.

Nie pozwólmy, aby trybuny świeciły pustkami!

Bo tak naprawdę, po co my gramy, skoro kibiców nie mamy?!