Uwierzyć w sens tego, co robimy..

Uwierzyć w sens tego, co robimy..

W zeszłotygodniowej, dziewiątej już kolejce rozgrywek II grupy warszawskiej klasy okręgowej nastąpiła detronizacja lidera. Otóż fenomenalnie spisujący się w rozgrywkach UKS Łady, został pokonany na własnym boisku przez zespół Błonianki Błonie. Czyżby zmęczenie materiału, czy tzw. potknięcie przy pracy,a może faktycznie fotel lidera objęła drużyna najlepsza w naszej grupie? Czas pokaże jaka jest  odpowiedź na to pytanie. Obserwując jednak przygotowania tych dwóch zespołów do rozgrywek ligowych, atmosferę i zaangażowanie całego środowiska piłkarskiego w Ładach i Błoniu, można mieć wrażenie, iż kluby te odstają poziomem od swoich ligowych rywali. I nie chodzi tylko o zwycięstwa Błonianki lub Ład w przedligowych sparingach z mocnymi drużynami w wyższych lig, bo jak wiadomo, takie mecze nie odzwierciedlają potencjału drużyny, stanowią jedynie element cyklu przygotowawczego. Obserwując jednak poziom gry tych drużyn, a zwłaszcza piłkarzy UKS-u, ma się wrażenie, jakbyśmy oglądali mecz z innej, wyższej klasy rozgrywek. Przygotowanie szybkościowe zawodników, taktyka i powtarzalność perfekcyjnie dopracowanych podstawowych elementów piłkarskiego rzemiosła, okazuje się być bezlitośnie skuteczna na rywali, grających na poziomie klasy okręgowej.

Dotkliwie tego doświadczył również Milan, który uległ na wyjeździe w Ładach 9:0, co na tym poziomie rozgrywek można uznać za kompromitacje. Jednak nie w tym rzecz, aby negować czyjąś pracę, wiedzę, zaangażowanie w grę. Nikomu nie odbieram ambicji i jego własnej dumy z tego co robi. Ale oglądając relację z meczy UKS Łady – Milan, widziałem nasza drużynę, która znalazła się w innym świecie. W świecie, w którym możemy funkcjonować chwilę (30 min.) bo później nie nadążamy z myśleniem, bieganiem i rozumowaniem o co w tym wszystkim chodzi. Kto nie wie o czym teraz myślę, niech obejrzy wspomnianą relację (źródło: http://www.youtube.com/watch?v=FvgyER0WQdU). Nie trzeba być znawcą tematu, aby wyraźnie zauważyć w drużynie UKS Łady proste poukładane schematy gry, wybieganie, szybkość i pracę z piłką (w oczy rzuca się wręcz to, jak piłkarze  mają jedynie dwa kontakty z piłką – przyjęcie i podanie – ciągle w ruchu zagrywając do kolegi, niezależnie od tego czy był na wolnym polu).

W sobotę drużyna Milanu wyjeżdża do Błonia, aby w ramach 10 kolejki rozegrać mecz, po raz kolejny już z liderem tabeli. Aby nie powtórzyła się niespodzianka z Ład, musi zadziałać głowa naszych chłopaków. Wiara, że potrafimy, że nie jesteśmy gorsi, że po prostu chcemy…! Niektóre pojedynki Milanu z zeszłego sezonu oraz ostatni mecz z LKS Chlebnia pokazały, że stać nas, abyśmy mogli osiągali dobre rezultaty.

Kibice naszej drużyny oraz sympatycy klubu, nawet jeżeli jest ich niewielu, ale za to wiernych, chcą oglądać Milan grający z charakterem, Milan walczący i ambitny. Wszyscy wierzymy, że trzecie miejsce od końca w ligowej tabeli oraz realna perspektywa spadku – jak tak dalej pójdzie – do A klasy, to czarny i zły sen, z którego wszyscy się niebawem ockniemy. Oby!

Cieszą mnie osobiście wyniki drużyn juniorskich o których z pasją piszę na naszej oficjalnej stronie internetowej. Chciałbym z taką samą pasją pisać o wynikach seniorów, ale do tego potrzeba zmian, może organizacyjnych może mentalnościowych, ale na pewno właściwej filozofii podejścia do sensu tego co robimy.