Po spotkaniu z psychologiem sportu. Komentarz do prezentacji Pana Tomasza Kuracha (widzianej okiem Mamy :)

Po spotkaniu z psychologiem sportu. Komentarz do prezentacji Pana Tomasza Kuracha (widzianej okiem Mamy :)

Komentarz do prezentacji Pana Tomasza Kuracha (widzianej okiem Mamy )
Tomasz Kurach – Praktyka Psychologiczna Human Development, Fundacja Sportu Pozytywnego.

Wykład poświęcony był wsparciu, jakiego rodzice mogą udzielić młodym zawodnikom.

Dla mnie osobiście najważniejsze było pokazanie, że wynik to tylko efekt końcowy, na który składają się małe cele zadaniowe (np. większa liczba podań do kolegów). Zasadnicza różnica polega na tym, że wynik jest niezależny od dziecka, a cele już tak. Pan Tomek opowiedział nam w jaki sposób rozmawia o tym z młodymi zawodnikami.

Oto przykład takiej rozmowy:
„TK: Jak oceniasz na skali 1-6 stopień realizacji swojego celu na dzisiejszym treningu?

Zawodnik: 4

TK: Co musiałoby się stać, abyś mógł sobie postawić 5?”

W ten sposób kolejny trening dziecko zaczyna z motywacją poprawienia swojego wyniku, ale w tym konkretnym zadaniu, które jest zależne od niego. Tutaj jest duża rola nas, rodziców, która może polegać na uświadamianiu dzieciom, że taki trening to proces i aby osiągnąć sukces (na przykład dać sobie ocenę 5), trzeba „zbić wiele talerzy” (odwołuję się do grafiki, która jest w prezentacji). Ja sama często przywołuję Synowi przykład piłki nożnej, kiedy rozpoczyna jakąś aktywność i na początku nie radzi sobie najlepiej. Mówię wtedy: „a pamiętasz jak zaczynałeś grać w piłkę, jakie trudne były początki?”.

To, na co Pan Tomek zwracał uwagę, to stosowanie pozytywnych wzmocnień, czyli pokazywanie tego co dzieci zrobiły dobrze, a nie wytykanie błędów. Podobno lepiej to zostawić trenerom. To co dla mnie było ciekawe, to obserwacja Pana Tomka, że sukces ma też tę drugą stronę. Pojawia się wtedy presja na powtórzenie wyniku.

Koncentracja na zadaniu jest pomocna również w radzeniu sobie z emocjami, a przecież tych nie brakuje na meczach, treningach. Wynik meczu, działania sędziego, zachowania kolegów, są poza kontrolą naszego dziecka. Kiedy skupia się na zadaniu, łatwiej wtedy okiełznać te silne emocje, a co za tym idzie – impulsywne zachowanie. Pan Tomek zwracał uwagę, że emocje są poza naszą kontrolą, nie mamy na nie wpływu. To na co można wpływać to zachowania i myśli.

Przydatny wydał mi się slajd Kluczowe Kontinuum, pokazujący, że między stanem „zdenerwowanie” a „pewność siebie” jest wiele odcieni szarości. To oznacza, że nastawienie do gry to nie sytuacja czarno-biała, i co ważne, może się zmieniać w trakcie meczu. Nawet jeśli dziecko jest trochę zdenerwowane na początku, to w trakcie może nabrać pewności siebie i odwrotnie. Dobrze obrazuje to grafika przedstawiająca wskaźnik poziomu paliwa. Można zacząć mecz z dużą pewnością siebie i ona może się zmniejszać. I tutaj duża nasza rola rodziców, aby ta „wskazówka pewności siebie” nie spadała zbyt szybko. Mam na myśli nasze zachowanie podczas kibicowania. Podobno dobrze być cały czas uśmiechniętym, bo dziecko dużo czyta z naszej twarzy. Jeśli widzi nas zdenerwowanych, jemu również będzie trudniej zapanować nad swoimi emocjami. Z drugiej strony Pan Tomek mówił też, że nie zawsze możemy ochronić dziecko przed trudnymi sytuacjami. Ma to też swoje dobre strony, bo trochę działa jak szczepionka, uodparniająca na kolejne, przykre wydarzenia. Rozmawialiśmy o tym w kontekście wulgarnego zachowania publiczności. Podobało mi się tutaj zapewnienie Klubu, że będzie, tak jak w przeszłości, stanowczo reagował, kiedy ta granica zostanie przekroczona.

Dużo mi dała do myślenia dyskusja na temat uczestnictwa w treningach. Pan Tomek mówił, że to wiąże się także z odpowiedzialnością za resztę drużyny. Moje wielkie „uffff”, kiedy trening jest odwołany z powodów atmosferycznych, nabrało teraz trochę innego wymiaru.

Spotkanie z psychologiem sportowym było kolejnym, po wykładzie Pani Dietetyczki, wydarzeniem, które pomogło mi złapać trochę inną perspektywę na sport, którego nie trenuję i nie rozumiem. Ale ponieważ jest bardzo ważny dla mojego Dziecka, chętnie będę go w tym wspierać. Dziękuję za to spotkanie Klubowi i zachęcam Państwa do brania udziału w kolejnych wydarzeniach.

Mama Zawodnika

IMGP5103 (2)